virtualtrener - Multifitness virtualtrener.com
Multifitness
Multifitness
language | pl
 
trening virtualtrener menu trening
trening trening
sport artykuł sport
O psychologii sportu - cześć pierwsza 14 Wrz 06
languages pl 
Jakub A. Kurcz

Multifitness / Teksty/ O psychologii sportu - cześć pierwszaZastanawiałaś lub zastanawiałeś się kiedyś, dlaczego jedni spalają się na starcie a innych dawka adrenaliny uskrzydla?? Dlaczego ktoś potrafi o 6 rano biegać po parku nawet będąc w delegacji, a ktoś inny musi spać do 10-tej, bo inaczej nie da rady?? Dlaczego ktoś w czasie deszczu przemierza kilometry na rowerze a ktoś inny na samą myśl o takim zajęciu dostaje gęsiej skórki z obrzydzenia? Dlaczego ktoś potrafi wstawać na basen o 5 rano i pływać, kiedy ktoś inny przewraca się z boku na „trzeci” bok? Dlaczego ktoś po pracy ćwiczy w fitness klubie, gdy ktoś inny ćwiczy kciuki przełączając kanały w TV?

Odpowiedzi są na to różne; motywacja, „zdrowie”, silna wola, determinacja, „charakter”, ale wszystkie te hasła odnoszą się do naszej psychiki. To tu są największe i niezbadane obszary naszego potencjału życiowego.

Mocna psychika jest kluczowym elementem składowym sukcesu. Każdego sukcesu – nie tylko sportowego. Nie ważne czy mówimy tu o zwycięstwie w Tour de France czy utrzymaniu zdrowej wysportowanej sylwetki będąc człowiekiem aktywnym zawodowo – zawsze ponad wszystkimi innymi składnikami sukcesu jest mocna głowa ( nie mylić z odpornością na alkohol).

Tu – w naszej psychice - wszystko się zaczyna i wszystko się kończy.

To tu najpierw rodzi się motywacja

No właśnie, co to jest ta motywacja. Słyszymy często u naszych sprawozdawców sportowych, że zawodnik jakiś przegrał, bo nie był wystarczająco zmotywowany. O czym właściwie jest tu mowa? Czy za mała była pula nagród? A może zbyt mało wymagający przeciwnicy? Albo był za słabo zmotywowany do treningów i jest słabo przygotowany do startu? Jak widać motywacja może mieć zupełnie różne źródła - czyli przyczyny, dla których robimy to, co robimy.

Ok, czyli wiemy już ze wszystko zaczyna się od motywacji, ale niestety droga do osiągnięcia celu na tym się nie kończy.

  • Moją motywacją do uprawiania kolarstwa zawsze była chęć udziału w Tour de France i przejechania tego wyścigu – kolarz szosowy (młody rozwojowy)
  • Moją motywacją do biegania rano po lesie jest to by kolegom „pasibrzuchom” pokazać, że mając rodzinę i firmę można mieć jednocześnie kondycje i sylwetkę sportową – 40 latek nigdy nieuprawiający sportu zawodowo.
  • Moja motywacją żeby chodzić na siłownie i budować swoje ciało jest to żeby nie bać się na osiedlu i czuć się dobrze i pewnie w swoim ciele – 17 latek

Każdy z nich ma inna motywację, ale efekt jest ten sam. Gospodarują swoim czasem tak by mogli robić rzeczy, które sprawiają ze czują się lepiej lub spełniają się sportowo. Ale żeby tak mogło się dziać nie wystarcza sama motywacja. Na tym etapie najczęściej dochodzi do selekcji naturalnej… żeby osiągnąć cel, jaki zamierzamy musimy się czemuś poświęcić… teraz nie wystarczy tylko chcieć wystartować w TdF, ale trzeba parę godzin dziennie spędzać w siodełku rowerowym. Nie wystarczy chcieć być pięknym i młodym tylko trzeba zrywać się rano z łóżka nawet, kiedy na zewnątrz jest tak zimno a w łóżku tak ciepło i miło… o 5:45 rano. Teraz nasz charakter wystawiony jest na naprawdę ciężką próbę. Znamy wszyscy takie hasła jak samodyscyplina twardy charakter, upór etc. No właśnie - to są te cechy, które doprowadzą nas do celu o ile jeszcze mamy naszą motywację. Tu często zaczynają się najróżniejsze kombinacje i wymówki… Jeżdżę słabo, bo mam o 15 gramów za ciężkie buty.. albo… jeszcze mam mały obwód w klatce piersiowej i na pewno to wina tej odżywki białkowej – pewnie jakaś podrabiana. W 99% przypadków jest dokładnie na odwrót. I znów kolejne hasło

Systematyczność

To jest cecha, która odróżnia sportowców od artystów. Artysta pracuje wtedy, kiedy ma natchnienie natomiast pracując ze swoim ciałem trzeba pracować systematycznie. Raz mocniej raz słabiej, ale zawsze. Napiszę teraz, że z mojego doświadczenia trenerskiego wynika, że sukcesy odnoszą Ci zawodnicy, którzy gorsze okresy pod względem sportowym są w stanie spokojnie przetrenować i przeczekać, bo potem nastąpi wzrost formy. Natomiast trenujący, którzy trenują tylko wtedy, kiedy jest natchnienie, – bo zbliżają się ciekawe zawody - nie osiągają zupełnie nic. Długie przerwy od treningu zabijają zawodnika. I teraz coś, co może niektórych zaskoczyć. Otóż trenując z trenerem wg określonego planu trzeba trenować systematycznie. Jeśli będziemy trenować niesystematyczne to nasz poziom sportowy się obniży, bo będziemy realizować założony plan wybiórczo, – czyli będziemy wykonywać plan inny od tego, jaki ułożył dla nas trener. Ze sportowego punktu widzenia niesystematyczne trenowanie jest gorsze o nie trenowanie w ogóle. Ale tu właśnie kluczową rolę ogrywa psychika, nie wystarczy chcieć trenować, ale….. trzeba po prostu trenować.

Psychika. Duży potencjał.

Psychika. Duży potencjał.
Wiemy, że chcemy, ale teraz od siły naszej woli zależy czy chcieć przełoży się na „móc”

Najgorsze jest jednak to, że motywacja powinna wypływać od wewnątrz a nie z zewnątrz. Nie sprawdza się niestety w sporcie taki system: Tata ma pieniądze i chce ze swojego syna „zrobić” mistrza sportowego wielkiego formatu… nie ma takiej możliwości. Oczywiście można kupić sobie puchary i postawić na półce, medale złote czy dresy reprezentacji, ale to tylko imitacja. Żenującą imitacja. Jeśli syn lub córka nie będzie miał tak samo mocnej motywacji do osiągnięcia celu jak jego ojciec by chciał to nie ma szans na sukces. Najmniejszych.

Jeszcze na koniec o jednym czynniku decydującym o osiąganiu lub nie - zamierzonego - celu.

Czas

Wyłączając zawodowców, którzy trening traktują jak prace i z natury rzeczy mają na niego czas, przeciętny sportowiec amator dzieli 24 godziny z doby na; trening prace i dom. Są tacy, którzy mając pracę od 7 do 15 nie mają czasu na treningi i tacy, którzy mając własne firmy potrafią dwie godziny dziennie poświęcić na systematyczny planowany trening. Czyli wracamy do zagadnienia samodyscypliny. Uważam, że przy odrobinie dobrego planowania swojego dnia można zawsze znaleźć czas na trening i np. zamiast siedzieć przed komputerem w nocy i czytać ten artykuł lepiej iść spać żeby rano wstać na basen, jogging czy poranną jazdę rowerem.

Jeszcze odnośnie psychiki. Jest duża grupa sportowców starających się oszukiwać innych na drodze do celu. Mam na myśli tu takie zjawisko jak doping wśród kolarzy Masters. Dla mnie jest to przykład degeneracji sportowej najniższych lotów… ale to już temat na osobny artykuł.



Autor:Jakub A. Kurcz
Źródło:brak danych
Opracowanie:virtualtrener © 2003-2008

lista artykułów lista artykułów
Poprzedni artykuł: “Plany treningowe z Internetu”       
góra strony do góry

sport sport
sport opcje sport
Oceń artykuł: 123456Głosów: 3970 Ocena:

Wydrukuj ten artykuł, żeby łatwiej go było czytać Powiadom znajomego o tym artykule!!!  
sport sport
trening osobisty trener

Ze względu na zmiany w serwisie funkcja ta została zablokowana.
dieta kolarstwo